wiek 3-5 4 min czytania

Bąbel i Sekret Tęczowego Wodospadu

Mały smoko-dinozaur Bąbel budzi się pewnego dnia i widzi w lesie tajemnicze tęczowe światełka. Czy odważy się podążyć za nimi i odkryć Sekret Tęczowego Wodospadu?

Bąbel i Sekret Tęczowego Wodospadu - ilustracja 1
Pewnego slonecznego poranka w Magicznej Dolince, maly smoko-dinozaur Babel obudzil sie z lapka pelna ciekawosci. W powietrzu unosil sie dziwny zapach - slodki jak miod, ale lekko musujacy, jakby ktos otworzyl butelke z iskierkami. Babel przeciagnol sie, strzepnal szarym ogonkiem i wyjrzal ze swojej norki pod starym debem. I wtedy zobaczyl cos niezwyklego: malenkie, teczowe swiatelka tanczyla miedzy drzewami, zostawiajac za soba srebrzysty pyl. Kazde swiatelko nioslo ze soba cichutki dzwiek, jakby malenkie dzwoneczki graly poranna piosenke. Gdzie one leca? - pomyslal Babel, a jego rozowy nosek zadrzal z ciekawosci.
Bąbel i Sekret Tęczowego Wodospadu - ilustracja 2
Babel ostroznie postawil jedna lapke przed druga i ruszyl za swiatelkami. Sciezka wiodla go przez lake pelna mieciutkiego mchu, ktory uginal sie pod jego lapkami jak puchowa poduszka. Po drodze minol zdziwiona wiewiorke, ktora trzymala w lapkach lsnacego zoledzia. Widziales te swiatelka? - zapytal Babel. Wiewiorka pokiwala glowka. Leca do Wodospadu Teczowego - odpowiedziala szeptem. - Tylko nikt nie wie, gdzie on jest. Podobno pojawia sie tylko dla tych, ktorzy naprawde chca go zobaczyc. Oczy Babla zrobily sie okragle jak ksiezyc. To byla najwspanialsza zagadka, jaka kiedykolwiek slyszal! Przyspieszyl kroku, a swiatelka tanczyly przed nim, prowadzac go coraz glebiej w las.
Bąbel i Sekret Tęczowego Wodospadu - ilustracja 3
Nagle las sie rozstapil i Babel stanol jak wryty. Przed nim, miedzy dwoma starymi debami, splywala kaskada czystego, blyszczacego swiatla. Woda - jesli to byla woda - mienila sie wszystkimi kolorami teczy: czerwienia, pomaranczem, zolcia, zielenia, blekitem i fioletem. Kropelki odbijaly sie od kamieni jak malenkie diamenty, a w powietrzu unosily sie setki malenkich tecz. Babel zapomnial oddychac. Jego szare futerko pokrylo sie kolorowymi refleksami, a biale latki lsnily jak perlowe muszelki. Wodospad spiewal cicha, kojaca melodie, a kazda nuta malowala w powietrzu nowy kolor. To bylo najpiekniejsze miejsce, jakie Babel kiedykolwiek widzial.
Bąbel i Sekret Tęczowego Wodospadu - ilustracja 4
Babel wyciagnal swoja mala, szara lapke w strone wodospadu. Kropla teczowej wody oderwala sie od kaskady i zawisla w powietrzu tu nad jego opuszkami. Byla ciepla i delikatnie pulsowala, jakby miala wlasne serduszko. Gdy Babel dotknal jej noskiem - pyrk! - kropla pekla, rozsypujac sie w tysiace malenkich iskierek, ktore otulily go od stop do glow. Przez chwile Babel sam swiecil jak mala tecza! Poczul w sercu ogromna radosc i cieplo. Wodospad zaszumial glosniej, a zza kaskady wyłonila sie mgielka w ksztalcie usmiechnietej twarzy. Dziekuje, ze mnie znalazles, Babulu - szepnela mgielka. - Czekalam na kogos, kto potrafi patrzec z ciekawoscia.
Bąbel i Sekret Tęczowego Wodospadu - ilustracja 5
Babel wrocil do swojej norki tuz przed zachodem slonca. Jego futerko wciaz delikatnie snilo resztkami teczowego pylu. Usiadl na miekkim mchu przed domkiem i spojrzal w niebo. Kazda gwiazdka wydawala mu sie teraz malenka kropla wodospadu, a ksiezyc - wielka, srebrna tecza. Mama smoczyca przytulila go i zapytala, gdzie byl. Znalazlem Teczowy Wodospad! - pisnal Babel. Mama usmiechnela sie cieplo. Widze - powiedziala, gladzac go po glowce. - Ciekawosc to najpiekniejsza mapa, jaka mozesz miec. Zawsze prowadzi do magii. I tej nocy Babel zasnal z usmiechem, snac o teczach, iskierkach i o tym, co jeszcze moze odkryc jutro.

Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖

Stwórz własną bajkę ⚡