wiek 3-5
5 min czytania
Baj Bóbr i nutka na dobry dzień
Pierwszy dzień w Leśnym Przedszkolu! Baj Bóbr trochę się boi, ale mama daje mu złotą pozytywkę z nutką na dobry dzień. Dzięki muzyce mały bóbr odkrywa, że każde uczucie ma swoją melodię, a w nowym miejscu czeka najpiękniejszy skarb — przyjaciel Igiełka.
🎧
Posłuchaj tej bajki
Lektor:
Wrześniowy poranek pachniał świeżym wiatrem i spadłymi liśćmi. Baj Bóbr stał przed domem na rzece i tupał łapkami: dziś pierwszy raz miał iść do Leśnego Przedszkola! — A jeśli zgubię się po drodze? — zapiszczał cichutko. Mama Bóbrzyca przytuliła go i wsunęła mu w łapki maleńkie złote pudełeczko. — To pozytywka z nutką na dobry dzień — szepnęła. — Gdy zatęsknisz, zakręć ją, a usłyszysz melodię, która zawsze gra w naszych sercach. Baj Bóbr zakręcił pudełeczkiem, a wokół niego zakręciły się złote nutki, jak iskierki słońca. Nabrał odwagi, podskoczył wysoko nad kałużą i pognał ścieżką prosto do wielkiej drewnianej bramy przedszkola. Za płotem czekała przygoda!
W Leśnym Przedszkolu było wesoło jak w ulu. Pani Sowa, stara i mądra, klasnęła skrzydłami: — Dziś Dzień Dźwięków! Każde uczucie ma swoją melodię. Kto nam pokaże swoją? Baj Bóbr nagle poczuł wielką gulę w gardle. Mama została daleko... Zakręcił swoją pozytywkę i zamiast smutnej piosenki poleciała wesoła, podskakująca nutka! Przedszkolaki zaczęły klaskać. Baj Bóbr usiadł na swoim płaskim ogonku przed małym bębenkiem i wystukiwał rytm: bęc, bęc, bęc! Pompon na jego niebieskiej czapeczce podskakiwał, a inne zwierzątka tańczyły wokół. — Widzicie? — uśmiechnęła się Pani Sowa. — Gdy smutek zamienimy w muzykę, od razu robi się weselej!
Na przerwie Baj Bóbr zauważył małego jeżyka, który siedział pod starą wierzbą i cichutko pociągał noskiem. — Dlaczego płaczesz? — zapytał Baj Bóbr, siadając obok na swoim ogonku. — Tęsknię za mamą — wyszeptał jeżyk, wycierając łezkę kolczastą łapką. Baj Bóbr otworzył swoją pozytywkę. Najpierw popłynęła z niej wolna melodia, podobna do deszczu na szybie. — To nutka tęsknoty — powiedział Baj Bóbr. — Ja też ją dziś słyszałem. A teraz posłuchaj... Zakręcił pudełeczkiem jeszcze raz i z deszczowej piosenki wyrosła złota, skacząca melodia, jakby słońce zaświeciło w środku. Jeżyk uniósł główkę i uśmiechnął się pierwszy raz tego dnia. — Nazywam się Igiełka — powiedział. — A ja Baj Bóbr. Chodź, nauczę cię grać!
Wieczorem przedszkole zamieniło się w wielką salę koncertową! Pani Sowa stanęła na scenie i podniosła gałązkę. — Koncert na dobry dzień zaczynamy! — zawołała. Baj Bóbr usiadł na środku przy ogromnym bębnie. Bęc! Bęc! BĘC! Jego ogonek wybijał rytm, pompon podskakiwał, a ze złotej pozytywki sypały się nutki, które tańczyły nad głowami wszystkich. Igiełka grał na tamburynie, zajączek na marakasach, a wiewiórka dzwoniła dzwoneczkami. Razem brzmiało to jak najpiękniejsza burza radości! Gdy zagrzmiały ostatnie brawa, Baj Bóbr sapnął szczęśliwy: — W przedszkolu jest głośno... — i uśmiechnął się od ucha do ucha. — Ale to taka ładna głośność!
Po zachodzie słońca Baj Bóbr wrócił nad tamę. Mama Bóbrzyca czekała z gorącym kubkiem malinowej herbaty. — I jak było, mały bobrze? — zapytała. Baj Bóbr przytulił złotą pozytywkę i popatrzył na pierwszą gwiazdkę na niebie. — Miałem dzisiaj całą kieszeń uczuć! — powiedział. — Trochę strachu, dużo radości i odrobinę tęsknoty. Ale każdą z nich zamieniliśmy z Igiełką w muzykę. Mamo, jutro znów pójdę do przedszkola! — Naprawdę? — zdziwiła się mama. — Naprawdę! — pisnął Baj Bóbr. — Bo wiem, że nawet gdy jestem daleko, wystarczy zakręcić pozytywkę, a nutka na dobry dzień przyprowadzi do mnie waszą miłość. Gwiazda na jego czole i gwiazdka na pudełeczku zaświeciły razem, najjaśniej na świecie.
Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖
Stwórz własną bajkę ⚡Podobała Ci się ta bajka?
Obserwuj nas na Instagramie i Facebooku