wiek 3-5 5 min czytania

Baj Bóbr i Plecak Pełen Lata

Baj Bóbr ma wielki plan: zapakować całe lato do plecaka, żeby nigdy się nie skończyło! Słońce, plusk rzeki i śmiech ważki — a przy okazji odkrywa, że prawdziwe lato mieszka w sercu, nawet gdy zaczyna się przedszkole.

Baj Bóbr i Plecak Pełen Lata - ilustracja 1
To był ostatni niedzielny wieczór wakacji. Baj Bóbr siedział nad rzeką i patrzył, jak słońce chowa się za lasem. — Jutro zaczyna się ostatni tydzień lata — szepnęła mama. — A potem... przedszkole. Baj Bóbr zmarszczył nosek. Nie chciał, żeby lato się kończyło! Nagle podskoczył i klasnął w łapki: — Wiem! Zapakuję lato do plecaka! Złapię słońce, plusk rzeki i śmiech ważki. Wtedy lato nigdy się nie skończy, a ja zabiorę je ze sobą wszędzie! I pobiegł po swój niebieski plecaczek z pomarańczowym pomponem, bo miał wielki, bobrowy plan.
Baj Bóbr i Plecak Pełen Lata - ilustracja 2
Baj Bóbr biegł wzdłuż rzeki, a słońce świeciło mu prosto w nos. — Pierwszy skarb: promyk słońca! — zawołał i zamknął go w słoiku. Potem zanurzył łapkę w wodzie i złapał srebrzysty plusk — zamigotał w plecaku jak sto malutkich diamentów. — Trzeci skarb! — pisnęła ważka. — Najbardziej czerwony liść lata! Zerwała go i wsunęła bobrowi za ucho. Baj Bóbr włożył wszystko do plecaka, a plecak zaczął ciepło świecić. — Popatrz! — zdziwił się. — Lato naprawdę można zapakować! A ważka zaśmiała się: — Ale najważniejszego skarbu jeszcze nie masz. Bóbr zdziwił się, ale ważka już frunęła dalej, mieniąc się w słońcu.
Baj Bóbr i Plecak Pełen Lata - ilustracja 3
Wieczorem Baj Bóbr usiadł na dywaniku i otworzył plecak. Promyk słońca świecił, srebrzysty plusk migotał, czerwony liść pachniał latem. Wszystko było na miejscu. A jednak bobrowi czegoś brakowało. — Hm... — mruknął i zmarszczył brwi. — Gdzie jest śmiech ważki? Gdzie ciepło słońca na futerku? Gdzie zapach truskawek z łąki? Plecak był pełny, ale serduszko bobra zrobiło się cichutkie i smutne. — A jeśli w przedszkolu będzie mi bez ciebie tęskno, lato? — wyszeptał. I wtedy z kuchni zawołała mama: — Baj Bóbr! Chodź, upiekliśmy truskawkową szarlotkę na pożegnanie lata!
Baj Bóbr i Plecak Pełen Lata - ilustracja 4
Przy stole pachniało szarlotką, a mama przytuliła bobra. — Wiesz, synku — powiedziała cicho. — Lato to nie tylko słońce i rzeka. Lato mieszka w twoim serduszku. Kiedy się uśmiechasz, masz w sobie kawałek słońca. Kiedy się bawisz z przyjaciółmi, masz w sobie całą rzekę śmiechu. Baj Bóbr otworzył szeroko oczy. — Naprawdę? — Naprawdę. A w przedszkolu czekają nowe przygody, nowe zabawy i nowi przyjaciele. To będzie takie nowe lato! Baj Bóbr przytulił się do mamy i poczuł, że w brzuszku robi mu się ciepło. — To zapakuję do plecaka odwagę! — zawołał. — I uśmiech. I odrobinę szarlotki na drogę!
Baj Bóbr i Plecak Pełen Lata - ilustracja 5
W poniedziałek rano Baj Bóbr szedł do przedszkola. Na plecach niósł niebieski plecaczek — pełen słońca, plusku rzeki, czerwonego liścia i wielkiej odwagi. Przy bramie stały małe bobry i baranki, trochę nieśmiałe. Baj Bóbr uśmiechnął się szeroko i otworzył plecak. Promyk słońca buchnął w górę jak mały ogień! — Ojej! — pisnęły dzieci. — Co to za magia? — To moje lato! — zawołał Baj Bóbr. — Mam go całe w plecaku. I wam też pokażę, jak je zapakować! I tak zaczął się najpiękniejszy dzień w przedszkolu, pełen śmiechu, nowych przyjaciół i słońca, które Baj Bóbr nosił w sercu — zawsze i wszędzie. ✨

Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖

Stwórz własną bajkę ⚡