wiek 10-13 6 min czytania

Baj Bóbr i szronowe pismo

Pierwszej nocy listopada mróz zamroził liść w połowie upadku. Na jego lodowej powierzchni szron napisał trzy zdania — a Baj Bóbr był pierwszym bobrem od pokoleń, który spróbował je przeczytać.

Baj Bóbr i szronowe pismo - ilustracja 1
Tej nocy przyszło to, o czym od rana mówiło radio: pierwszy mróz. Woda w stawie nie zamarzła jeszcze na kamień — ścisnęła się tylko i zesztywniała jak naciągnięta skóra bębna. Baj Bóbr wyszedł na tamę o świcie i przystanął. Wszystko było srebrne. Trzciny miały biały nalot, gałęzie wyglądały, jakby ktoś posypał je cukrem, a nad wodą wisiała mgła, która nie chciała się podnieść. I wtedy zobaczył liść. Złoty liść klonu stał w powietrzu nieruchomo, jakby ktoś zatrzymał go w połowie upadku. Baj Bóbr wyciągnął łapę, żeby go złapać, i poczuł pod palcami coś twardego. Liść zamarzł w locie. A na jego lodowej powierzchni ktoś coś napisał.
Baj Bóbr i szronowe pismo - ilustracja 2
Baj Bóbr przyłożył liść do oczu. Litery były cienkie jak nitki pajęczyny, białe i ostre, ułożone w równych rzędach. Nie napisała ich żadna łapa. Napisał je szron — tak, jak pisze zawsze, tylko nikt dotąd nie próbował tego czytać. Bobry od pokoleń umieją czytać wodę: kręgi, wiry, prąd pod lodem. Baj Bóbr przymknął oczy, przypomniał sobie znaki z tablicy dziadka i przeczytał: ZIMA PRZYJDZIE TRZY DNI ZA WCZEŚNIE. ODDYCHAJ SPOKOJNIE. OBIEJDŹ TAMĘ OD WSCHODU. Otworzył oczy. Na jego czole zapaliła się mała biała gwiazda — ta, która budziła się tylko wtedy, gdy działo się coś naprawdę ważnego. Więc to nie była zwykła noc.
Baj Bóbr i szronowe pismo - ilustracja 3
Baj Bóbr zszedł po śliskich balach na dół i zaczął szukać innych liści. Znalazł trzy: na jednym szron narysował mapę, na drugim liczbę cztery i kreskę, na trzecim znak, którego nie znał — spiralę. Zrozumiał wszystko dopiero przy tamie. Od wschodu, tam, gdzie woda przelewała się przez próg, lód ścisnął się w jedną twardą płytę i zatkał przejście. Woda podnosiła się po cichu, centymetr po centymetrze, i napierała na starą norę na drugim brzegu — tę, w której zimowała wydra z dwoma małymi. Cztery stopnie mrozu. Trzy dni za wcześnie. Spiralą szron oznaczył wir, który porwie norę, jeśli woda pójdzie górą. Gwiazda na czole Baj Bobra parzyła go lodem.
Baj Bóbr i szronowe pismo - ilustracja 4
Nie było czasu na naradę. Baj Bóbr wskoczył na lodową zjeżdżalnię, wyprostował się, przycisnął liść do piersi i pojechał w dół po skosie tamy, aż iskry szronu poleciały w powietrze. Na dole uderzył ogonem. Raz, drugi, trzeci — lód pękł z trzaskiem, jakby ktoś złamał suchą gałąź. Woda runęła przez próg i poniosła kry do starego koryta, a nie pod norę. Baj Bóbr skoczył na brzeg i przebiegł po zamarzniętej trawie do wydrzej nory. Zastukał. Wydra wychyliła głowę, mokra i zaspana. — Wstawaj — powiedział. — Zima przyszła za wcześnie, ale my zdążyliśmy pierwsi.
Baj Bóbr i szronowe pismo - ilustracja 5
Słońce wyszło nad las o siódmej i cały świat zrobił się złoty. Szron na liściach zaczął topnieć, litera po literze, i spływał kroplami w mech. Baj Bóbr stał na grzbiecie tamy z liściem przy piersi — jedynym, który zdążył wyschnąć, zanim pismo zniknęło. Wydra i jej dwa małe spały już w nowej norce, wyżej, po bezpiecznej stronie stawu. Woda płynęła spokojnie, a po jej powierzchni nosiły się pierwsze prawdziwe płatki śniegu, duże i powolne. Baj Bóbr podniósł łapę w stronę nieba i poczuł, jak gwiazda na jego czole grzeje się w słońcu. — Woda mówiła zawsze — szepnął. — Trzeba było tylko nauczyć się czytać mniejszym pismem.

Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖

Stwórz własną bajkę ⚡