wiek 10-13
5 min czytania
Baja i klepsydra ostatniego lata
Do pierwszego września zostało dziewięć dni, a Baja woli, żeby lato nigdy się nie kończyło. Gdy w dziupli starego dębu znajduje złotą klepsydrę, która potrafi zatrzymać czas, jej życzenie się spełnia. Ale zatrzymana chwila przestaje być życiem — i Baja musi zdobyć się na odwagę, by znów pozwolić czasowi płynąć. Bajka o ostatnich dniach wakacji, emocjach przed szkołą i o tym, że najlepsze chwile to te, które przeżywamy.
Na skraju wielkiego lasu, tam gdzie polana dotykała nieba, mieszkała lisica Baja. Na pniu starego dębu wisiała jej liściasta kartka kalendarza: do pierwszego września zostało dziewięć kresek. W całym lesie mówiło się tylko o szkole. Sroka Magda już dwa razy spakowała piórnik, zając Tofik bał się, że zgubi się w korytarzu, a jeż Kolczatek chodził nadąsany, bo lato ucieka. Tylko Baja czuła coś dziwnego: czas wymykał się jej jak piasek przez łapy. Wieczorem przyłożyła ucho do dębu i usłyszała cichutki szum. W dziupli, w samym sercu pnia, zobaczyła ogromną klepsydrę — całą ze złota i światła. — Ostatnia godzina lata — szepnął las. Baja wspięła się na tylne łapy i sięgnęła ku drewnianej ramie. Piasek zakręcił się jak wir gwiazd.
Zadźwięczało cicho, jakby ktoś uderzył w kryształowy dzwonek. Wiatr znieruchomiał. Ptak, który właśnie spadał ku gniazdu, zawisł w powietrzu. Słońce zostało złote na wieczność. — Działa! — pisnęła Baja. Cała polana zamarła w idealnym letnim popołudniu. Baja i Tofik biegali, zbierali borówki, śmiali się w pół kroku, jak na obrazku. Kolczatek stał z jeżyną w połowie drogi do pyszczka. Z początku było cudownie. Ale po chwili Baja zauważyła, że kolory bledną. Dźwięki stały się jakby watowane. Ptak wisiał bez ruchu, a jego śpiew nigdy nie dochodził do końca. — To nie jest lato — szepnęła Baja. — To obrazek lata. Na polanie było tak cicho, że słychać było własne serce.
Baja usiadła na kamieniu i spojrzała na zamrożonych przyjaciół. Tofik śmiał się, ale jego śmiech nie miał dźwięku. W jej piersi zrobiło się zimno. Zrozumiała nagle: chwila, którą zatrzymasz na zawsze, przestaje być twoja. Lato jest piękne właśnie dlatego, że się kończy — jak bajka, którą czytasz do ostatniej strony. — Muszę odwrócić klepsydrę — powiedziała cicho. Pobiegła do dębu i dotknęła szklanego brzegu. Klepsydra była zimna jak noc. Piasek wisiał w środku bez ruchu, złoty i nieruchomy, jak zaklęte ziarenka gwiazd. — Proszę — wyszeptała Baja. — Chcę, żeby czas płynął. Nawet jeśli to znaczy koniec lata.
Wtedy las westchnął. Z dziupli buchnął wiatr, a złoty piasek wzbił się w powietrze jak miliony świetlików. Burza zakręciła się wokół dębu, porywając liście i iskry. — Odwróć ją! — huknął las. Baja pomknęła przez polanę najszybciej, jak potrafiła. Szalik powiewał za nią jak sztandar, beanie ledwo trzymała się na uszach. Złoty wicher ciągnął ją do tyłu, ale ona skoczyła, zahaczyła łapami o drewnianą ramę i pociągnęła z całej siły. Klepsydra przechyliła się... i przewróciła. Piasek runął jak wodospad. Czas wrócił z hukiem: ptak zaśpiewał, wiatr zaszumiał, jeżyna wpadła Kolczatkowi do pyszczka, a słońce zrobiło krok w stronę zachodu. W lesie znowu działo się życie.
Wieczorem Baja siedziała na wzgórzu i patrzyła, jak niebo mieni się pomarańczem i fioletem. Obok leżał mały plecak: zeszyt, ołówek i słoiczek pełen złotego piasku. Z lasu przyszli Magda, Tofik i Kolczatek, każdy ze swoim strachem i nadzieją. — Nie boisz się? — zapytał Tofik. — Trochę — przyznała Baja. — Ale wiesz co? Nie trzeba zatrzymywać czasu. Wystarczy go dobrze wypełnić. Wzięli się za łapy i patrzyli, jak wschodzą pierwsze gwiazdy. Jutro pierwszy września. Za plecami szumiał las, a w słoiczku Bajki jaśniał piasek ostatniego lata — na pamiątkę, że najlepsze chwile to te, które pozwalasz minąć. I te, które dopiero przed tobą.
Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖
Stwórz własną bajkę ⚡Podobała Ci się ta bajka?
Obserwuj nas na Instagramie i Facebooku