wiek 10-13
5 min czytania
Fela i Zaczarowany Dzwoneczek Powrotu
Fela, ruda kicia o zielonych oczach, wraca po najdłuższym lecie do Kociego Przedszkola. W brzuszku ma motyle, a na szyi zaczarowany Dzwoneczek Powrotu, który dzwoni tylko wtedy, gdy zrobi coś odważnego. Pierwszego dnia w przedszkolu płacze Mruczek, chowa się Figa, a Pazurek syczy ze strachu. Czy Fela pomoże im odnaleźć odwagę? Ciepła opowieść o powrocie do przedszkola, przyjaźni i o tym, że lato można nosić w kieszeni cały rok.
Ostatni poranek lata pachniał malinami i słońcem. Fela, ruda kicia w żółtym szaliku, pakowała do czerwonego plecaka muszelkę, pióro i kamyk, który lśnił jak kawałek nieba. Jutro wraca do Kociego Przedszkola, a w jej brzuszku mieszkało stado motyli. — Dzwoneczek Powrotu — powiedziała mama i rzuciła w górę maleńki złoty dzwoneczek na czerwonej wstążeczce. Fela podskoczyła najwyżej jak umiała i złapała go w locie. — Zadzwoni tylko wtedy, gdy zrobisz coś odważnego — szepnęła mama. Fela przycisnęła dzwoneczek do serca. Motyle w brzuszku nagle zasnęły.
Przedszkolna brama była ogromna, a za nią pełno płaczu. Mruczek, bury kociak, uczepił się ogona mamy i nie chciał wejść. Figa schowała się pod ławką, a Pazurek syczał na wszystkich, choć wcale nie był zły — tylko się bał. Fela stanęła w bramie z dzwoneczkiem na szyi. Nic nie zadzwoniło. Wzięła głęboki oddech i podeszła do Mruczka. — Wiesz co? — powiedziała cicho. — W zeszłym roku też tak płakałam. Chodź, pokażę ci coś.
Wyjęła z plecaka muszelkę. — To kieszonka lata — powiedziała. — Każdy wkłada do niej jedną letnią pamiątkę, żeby lato nie skończyło się razem z wakacjami. Mruczek wsunął łapkę do kieszonki i wyjął lśniący kamyk. Jego ogonek uniósł się do góry. Gdzieś w środku Feli cicho zadzwoniło. — Słyszałeś? — pisnęła. — To dzwoneczek! — Figa wyjrzała spod ławki, a Pazurek przestał syczeć. Każdy chciał mieć swoją kieszonkę lata.
A potem zaczęła się wielka zabawa w odwagę. Fela prowadziła kociaki przez przedszkolny tor przeszkód: poduszki, tunele z kartonu i mostek z deski. Pazurek pierwszy raz wskoczył na wysoką półkę. Figa przeleciała przez tunel jak strzała. A Mruczek, ten sam Mruczek, który rano płakał przy bramie, stanął na najwyższym punkcie i zamiauczał tak głośno, że echo poniosło się po całym podwórku. Dzwoneczek na szyi Feli dzwonił raz za razem, jak mały deszczyk szczęścia. Kocie Przedszkole już nie było straszne. Było pełne śmiechu.
Wieczorem wszystkie kociaki siedziały w kole na miękkim dywanie. Każdy pokazywał swoją kieszonkę lata: muszelki, pióra, kamyki, a nawet suszony kwiatek. Fela opowiedziała, jak bała się powrotu i jak bardzo się cieszy, że jednak przyszła. — Najodważniejszy nie jest ten, kto się nie boi — powiedziała cicho. — Tylko ten, kto się boi, a mimo to idzie. I pomaga innym iść. Wtedy z całego kociego podwórka odpowiedziały jej setki maleńkich dzwoneczków. A Fela wiedziała, że lato nigdy się nie kończy — bo najpiękniejsze lato mieszka w sercach przyjaciół.
Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖
Stwórz własną bajkę ⚡Podobała Ci się ta bajka?
Obserwuj nas na Instagramie i Facebooku