wiek 3-5 5 min czytania

Gacek i poduszka pełna snów

Szczeniaczek Gacek ma czarno-białe łaty, jedno klapnięte uszko i... wielki strach przed powrotem do przedszkola po wakacjach. Na szczęście jego poduszka potrafi zamieniać się w chmurę snów! W magicznej krainie Gacek odkrywa, że w przedszkolu czekają na niego przyjaciele, zabawy i uśmiechy. Ciepła, pastelowa bajka na dobranoc o odwadze, przyjaźni i sile snów – idealna dla maluchów wracających po wakacjach.

Gacek i poduszka pełna snów - ilustracja 1
Wieczorem, dzień przed powrotem do przedszkola, Gacek siedział na dywanie i wzdychał. – Co jeśli koledzy o mnie zapomnieli? – mruczał, chowając nos w łapki. Czarno-białe łatki mu się trzęsły, a klapnięte uszko zwisło smutno. Mama podała mu puchatą poduszkę. – To poduszka pełna snów – szepnęła. – Gdy na niej zaśniesz, podróżujesz do najpiękniejszych miejsc. Gacek wtulił się w miękki puch. Pachniało praniem i trochę latem. Zamknął oczy, a poduszka zaczęła cicho świecić złotem, jakby w środku mieszkały małe gwiazdy.
Gacek i poduszka pełna snów - ilustracja 2
Nagle poduszka zafalowała i zamieniła się w miękką chmurę! Gacek zapiszczał z radości, gdy chmura uniosła go pod sam sufit, a potem przez okno, wysoko nad dachy. Wiatr czesał mu futerko, a gwiazdy mrugały do niego jak starzy znajomi. – Lecimy do Krainy Snów! – zawołała chmura głosem dzwoneczka. Gacek rozłożył łapki jak skrzydła i uśmiechnął się tak szeroko, że klapnięte uszko aż podskoczyło. Po drodze mijali księżyc, który kiwał im wielkim, sennym okiem. Serduszko Gacka biło szybko – ale tym razem z ciekawości, nie ze strachu.
Gacek i poduszka pełna snów - ilustracja 3
Chmura miękko wylądowała na łące z waty cukrowej. Stał tam miś w czerwonych spodenkach, a obok skakała piłka w tęczowe paski. – Jesteś nowy? – zapytał miś, wyciągając łapkę. – Tak… wracam jutro do przedszkola i trochę się boję – wyznał Gacek. Miś uśmiechnął się. – W przedszkolu czekają na ciebie przyjaciele! Chodź, pokażemy ci. Piłka podskoczyła radośnie i potoczyła się przed nimi, a Gacek poczuł, jak ciepło rozlewa mu się po brzuszku. Chyba nie tak strasznie być małym szczeniaczkiem w wielkim przedszkolu, skoro można mieć takich przyjaciół.
Gacek i poduszka pełna snów - ilustracja 4
Przed nimi wyrósł ogromny zamek z kolorowych klocków, a przy nim tęczowa zjeżdżalnia aż do chmur! Gacek wdrapał się na samą górę, odbił się i – łiiii! – pomknął w dół po wszystkich kolorach tęczy. Miś i piłka śmiali się za nim, a z zamku wybiegły inne szczeniaczki w łatki. – Gacek, buduj z nami wieżę! – wołały. Razem układały klocek po klocku, aż wieża sięgnęła nieba. – Widzisz? – zapytał miś. – W przedszkolu nie jest się samemu. Gacek merdał ogonem tak szybko, że aż wirował, i czuł, że strach zamienia się w wielką, iskrzącą radość.
Gacek i poduszka pełna snów - ilustracja 5
– Gacku, czas wstawać! – usłyszał cichutko przez sen. Otworzył oczy. Poranne słońce wpadało przez zasłonę, a poduszka leżała obok – zwykła, puchata i spokojna. Ale w brzuszku Gacka zostało ciepło ze snu. Wskoczył na łapki, zarzucił czerwony plecaczek i pobiegł do drzwi. – Idę do przedszkola! – zawołał. Przy furtce czekały już inne szczeniaczki i machały mu łapkami. – Gacek! – wołały. – Chodź, zbudujemy zamek! Gacek uśmiechnął się, a klapnięte uszko podskoczyło wesoło. Wiedział już, że sny potrafią być przewodnikami – a przedszkole to najlepsza przygoda, jaka go spotkała.

Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖

Stwórz własną bajkę ⚡