wiek 10-13 lat
5 min czytania
Iskierka i Klepsydra Przeznaczenia
Mała jednorożka Iskierka znajduje w lesie magiczną klepsydrę, która potrafi zatrzymywać czas. Lecz każda zatrzymana chwila gasi gwiazdę na niebie...
W Dolinie Sześciu Wzgórz, gdzie mgła unosiła się nad łąkami jak srebrna firanka, a strumienie niosły ze sobą zapach lawendy i dzikiego tymianku, mieszkała mała jednorożka o imieniu Iskierka. Jej sierść miała barwę księżycowego srebra, a grzywa falowała niczym zachód słońca — różem, fioletem i złotem przeplatając się w nieskończoność. Na czole nosiła perłowy róg, który pulsował ciepłym blaskiem za każdym razem, gdy ktoś w dolinie wypowiedział słowo „magia”. Pewnego wieczoru, gdy zachód słońca malował niebo na pomarańczowo, Iskierka znalazła coś niezwykłego ukrytego w pniu starego dębu — klepsydrę. Maleńką, wykonaną z przezroczystego kryształu, wypełnioną nie piaskiem, ale drobnymi, srebrzystymi gwiazdkami, które wirowały w środku jak żywe.
Iskierka ostrożnie wyciągnęła klepsydrę z zagłębienia w pniu. Gdy jej kopyto dotknęło szkła, jedna z gwiezdnych drobin rozjarzyła się na chwilę, a świat wokół niej… znieruchomiał. Wodospad w oddali zamarł w pół kroku, krople wody wisiały w powietrzu jak szklane paciorki. Ptak nad jej głową zatrzymał się z rozpostartymi skrzydłami. Nawet wiatr przestał szeptać w liściach. Iskierka zamrugała, zdumiona. „Czy to ja to zrobiłam?” — wyszeptała. Klepsydra w jej kopytach odpowiedziała cichym brzęczeniem, a jedna z gwiazdek przesunęła się z górnej komory do dolnej. Gdy Iskierka przechyliła klepsydrę w drugą stronę, czas ruszył — wodospad runął, ptak odleciał, a wiatr znów zaszumiał. Dziewczynka zachichotała z radości. Miała w kopytkach moc zatrzymywania świata!
Przez kilka dni Iskierka zatrzymywała czas dla zabawy. Najpiękniejszy zachód słońca — zamrożony na całe minuty, żeby nacieszyć się każdym odcieniem pomarańczy. Rój motyli lądujących na łące — zatrzymany, żeby policzyć wszystkie wzory na skrzydłach. Uśmiech mamy, gdy ta kroiła arbuz na werandzie — zatrzymany, żeby trwał wiecznie. Jednak za każdym razem, gdy Iskierka używała klepsydry, z górnej komory odpadała jedna gwiazdka, opadając na dół jak suchy liść. Coś w sercu Iskierki podpowiadało jej, że te gwiazdki nie wracają. Pewnej nocy wybiegła na łąkę i spojrzała w niebo. I wtedy zobaczyła — jedna z jasnych gwiazd na niebie przygasła, zmieniając się w ledwo widoczny punkcik. „Każda gwiazdka w klepsydrze to gwiazda na niebie” — szepnęła z przerażeniem. Jej serce zamarło. Każda chwila, którą zatrzymywała, gasiła światło na nieboskłonie.
Drżąc ze strachu, Iskierka popędziła z powrotem do dębu i włożyła klepsydrę z powrotem do zagłębienia. Lecz klepsydra zadrżała, a z jej wnętrza wydobył się cichy, melodyjny głos — jakby śpiew dalekiej harfy. „Iskierko” — przemówiła klepsydra. „Każda chwila, którą zatrzymujesz, to gwiazda, która gaśnie. Czas płynie nie bez powodu — pozwala rzeczom rodzić się, dojrzewać, odchodzić i ustępować miejsca nowym. Gdy zatrzymujesz zachód słońca, wschód nigdy nie nadchodzi. Gdy zatrzymujesz uśmiech, łza nie ma prawa go zastąpić, a potem znowu uśmiech. Piękno świata tkwi w jego przemijaniu. Im dłużej trzymasz, tym więcej gwiazd tracisz — i pewnej nocy niebo stanie się całkiem czarne, a czas przestanie istnieć na zawsze.” Iskierka poczuła, jak łzy napływają jej do oczu. „Jak to naprawić?” — wyszeptała.
Klepsydra rozbłysła ostatnim, ciepłym blaskiem. „Jest tylko jeden sposób” — odpowiedziała. „Musisz pozwolić odejść każdej z chwil, które zatrzymałaś. Odwróć mnie i nie patrz — puść czas wolno. Każda gwiazdka, która wróci na górę, rozświetli niebo na nowo. Ale musisz naprawdę chcieć puścić.” Iskierka zacisnęła oczy, przechyliła klepsydrę i odstawiła ją na pień. Nie patrzyła. Stała przez chwilę, czując, jak wokół niej świat oddycha — wiatr porusza trawą, liście szeleszczą, a z oddali dobiega śmiech mamy. Gdy otworzyła oczy i spojrzała w niebo, wszystkie gwiazdy świeciły jaśniej niż kiedykolwiek, tworząc na firmamencie wirującą wstęgę światła. Klepsydra na pniu była już tylko pusta, przezroczysta, bez ani jednej gwiazdki. Iskierka uśmiechnęła się do siebie. Nie potrzebowała jej. Miała cały świat — prawdziwy, płynący, oddychający — przed sobą.
Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖
Stwórz własną bajkę ⚡Podobała Ci się ta bajka?
Obserwuj nas na Instagramie i Facebooku