wiek 3-5
5 min czytania
Luna i Taniec Pór Roku
Mała smoczyca Luna odkrywa magię pór roku — od pierwszego śniegu przez wiosenne kwiaty, letnie kąpiele aż po złotą jesień. Uczy się, że każda pora roku jest piękna, a przyroda tańczy w wiecznym, delikatnym kręgu.
Pewnego ranka mała Luna obudziła się w swojej jaskini i zobaczyła coś niezwykłego. Przez wejście wpadało białe, miękkie światło. Luna przeciągnęła się, rozłożyła swoje fioletowe skrzydełka i ostrożnie wyjrzała na zewnątrz. Cały las był biały! Z nieba spadały maleńkie, lodowe gwiazdki — śnieg. Luna nigdy wcześniej nie widziała śniegu. Wyciągnęła łapkę i złapała jeden płatek. Rozpłynął się na jej ciepłej skórze jak maleńki pocałunek. „Co to za magia?” — zapiszczała radośnie i wyskoczyła w zaspę, zostawiając w śniegu ślad małych smoczych łapek.
Minęło kilka dni. Śnieg zniknął, a na gałęziach pojawiły się zielone pąki. Luna wyszła z jaskini i poczuła w powietrzu coś słodkiego i ciepłego. To była wiosna! Spod śniegu wyłoniły się pierwsze krokusy — fioletowe i żółte, zupełnie jak kolory na skrzydłach Luny. Motyle tańczyły wokół niej, a ona kręciła się w kółko, próbując złapać ich kolorowe cienie. Na łące pojawiły się stokrotki i mlecze. Luna położyła się na trawie, patrząc w błękitne niebo. „Wiosna pachnie jak miód” — mruknęła zadowolona, zamykając oczy.
Słońce grzało coraz mocniej. Nastało lato. Luna uwielbiała lato! Strumyk za jaskinią zmienił się w małe jeziorko, w którym można było pluskać się do woli. Luna z rozbiegu wskoczyła do wody, rozpryskując srebrzyste krople na wszystkie strony. Żabki rechotały wesoło z liści nenufarów. Po kąpieli Luna znajdowała na łące soczyste maliny i poziomki, które pachniały słońcem. Leżała na grzbiecie, patrząc na chmury, które wyglądały jak białe smoki na niebie. „Lato smakuje jak słodkie owoce” — westchnęła szczęśliwa.
Pewnego dnia Luna obudziła się i zobaczyła, że liście zmieniły kolory. Drzewa były pomarańczowe, złote i czerwone — jak wielkie ogniste ptaki. To była jesień. Wiatr tańczył z liśćmi, wirując nimi w powietrzu. Luna biegała za każdym liściem, próbując go złapać pyszczkiem. Zebrała najpiękniejsze liście i zaniosła je do jaskini, żeby zrobić sobie miękkie posłanie. W powietrzu unosił się zapach grzybów i wilgotnej ziemi. Wieczorem Luna siedziała przed jaskinią i patrzyła na zachód słońca. Niebo było pomarańczowe i różowe — jak jej ulubione barwy. „Jesień jest jak ciepły koc” — szepnęła.
Znów nastała zima. Ale tym razem Luna nie bała się białego chłodu. Wiedziała, że wiosna wróci, a po niej lato i jesień, i znów zima — i tak w kółko, jak wielki, delikatny taniec. Luna usiadła na śniegu, zadarła głowę do nieba i… kichnęła iskierką! Z jej smoczych nozdrzy wyleciał maleńki, srebrny płomyk, który zataczał w powietrzu kółka. „Pory roku tańczą w kółko, a ja tańczę z nimi!” — zaśmiała się Luna. I tak, otulona śniegiem i ciepłem swojego smoczego serduszka, zasnęła słodko, śniąc o wiośnie, która już pukała do drzwi.
Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖
Stwórz własną bajkę ⚡Podobała Ci się ta bajka?
Obserwuj nas na Instagramie i Facebooku