wiek 3-5
4 min czytania
Miki i Księżycowy Przyjaciel
Mały, śnieżnobiały delfinek Miki pływa samotnie w wieczornym oceanie, patrząc z tęsknotą w księżyc. Gdy promyk księżycowego światła dociera do wody, zjawia się Lunia — przyjaciółka z Księżyca utkana ze srebrnego blasku. Razem pływają pośród świecących koralowców, odkrywają sekretną kryształową grotę i przeżywają najpiękniejszą przygodę w życiu. Ciepła, wzruszająca bajka na dobranoc o przyjaźni, która pokonuje największe odległości.
Miki był małym, śnieżnobiałym delfinkiem o oczach jak błękitne kryształki. Pływał samotnie w ciepłym wieczornym oceanie, a nad nim rozpościerało się granatowe niebo usiane gwiazdami. Miki patrzył w górę na wielki, okrągły księżyc i westchnął. "Jaki jesteś piękny, Księżycu... ale dlaczego świecisz tak wysoko, tak daleko?" — szepnął. Wokół niego tańczyły maleńkie, świecące planktony, a woda mieniła się miliardem kolorów. Nagle jeden promyk księżycowego światła zaczął opadać prosto w stronę Mikiego, robiąc się coraz jaśniejszy i cieplejszy.
Promyk księżyca dotknął wody i zamienił się w iskrzącą, świetlistą postać — małą dziewczynkę utkaną ze srebrnego blasku! Miała włosy jak księżycowe promienie i sukienkę z mgiełki. "Cześć, Miki! Jestem Lunia, przyjaciółka z Księżyca" — powiedziała, a jej głos brzmiał jak delikatna muzyka. Miki zamrugał swoimi błękitnymi oczami. "Naprawdę... naprawdę jesteś?" — zapytał nieśmiało. Lunia roześmiała się perliście, a wokół niej rozbłysły małe gwiazdki. "Tak, widziałam, jak na mnie patrzysz każdej nocy, więc postanowiłam do ciebie przypłynąć!"
Miki i Lunia spędzili razem cudowny wieczór. Pływali wśród koralowych raf, które świeciły na różowo i fioletowo jak w bajce. Lunia dotykała wody, a ta zamieniała się w migoczącą ścieżkę z drobinek światła. Razem goniły srebrzyste rybki, które wirowały jak konfetti wokół nich. Miki robił salta w powietrzu i za każdym razem Lunia klaszczała w dłonie, rozsypując wokół garść błyszczącego pyłu. "Nigdy nie miałem przyjaciela do zabawy!" — zawołał Miki, szczęśliwy jak nigdy dotąd. "Od teraz zawsze będziemy się bawić, gdy księżyc zaświeci!" — obiecała Lunia.
Lunia zaprowadziła Mikiego do sekretnej groty pod wielką skalą. Wewnątrz ściany pokryte były magicznymi kryształami, które mieniły się wszystkimi kolorami tęczy. Ze sklepienia zwisały przezroczyste, delikatne meduzy, które pulsowały błękitnym światłem. W grocie stał też mały, piękny muszelkowy tron, a na nim leżała korona z rozgwiazd. "To jest Najcudowniejsze Miejsce w Oceanie" — powiedziała Lunia. "Teraz ty też znasz do niego drogę. Gdy tylko zatęsknisz, możesz tu przypłynąć i pomyśleć o mnie." Miki czuł, że jego serce jest przepełnione radością i magią.
Gdy pierwsze promienie słońca zaczęły przebijać się przez wodę, Lunia zaczęła robić się coraz bardziej przezroczysta. "Muszę wracać, Miki" — powiedziała cichutko. "Ale nie smuć się — obiecuję, że wrócę dziś wieczorem. Gdy zobaczysz księżyc na niebie, pomyśl o mnie, a ja będę przy tobie." Otuliła Mikiego ciepłym, migoczącym uściskiem i uniosła się w górę, rozpływając się w porannym świetle. Miki popatrzył za nią, a po jego białym policzku spłynęła jedna łezka. Ale zaraz uśmiechnął się, bo wiedział, że gdy tylko zapadnie zmrok, księżyc znowu zaświeci, a jego przyjaciółka wróci. I już nigdy nie czuł się samotny.
Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖
Stwórz własną bajkę ⚡Podobała Ci się ta bajka?
Obserwuj nas na Instagramie i Facebooku