wiek 6-9 5 min czytania

Olek i maleńkie drzewko

W samym środku parkowej alejki wyrasta maleńkie drzewko — cieniutkie jak ołówek, z trzema listkami, które drżą ze strachu, że ktoś je rozgniecie butem. Olek, mała wiewiórka w kapeluszu z żołędzia, postanawia je uratować. Stary klon zdradza mu, czego potrzebuje drzewko: słońca, wody, miejsca dla korzeni i kogoś, kto się nim zaopiekuje. Razem z kosem i jeżykiem Olek niesie sadzonkę do szkolnego ogródka, gdzie dzieci sadzą drzewa na Święto Drzewa. Bo każde wielkie drzewo zaczynało się od maleńkiego drzewka — i od kogoś, kto się nim zaopiekował.

🎧

Posłuchaj tej bajki

Olek i maleńkie drzewko - ilustracja 1
Olek, mała wiewiórka o srebrzystym futerku, mieszkał w dziupli starego klonu na skraju parku. Każdego ranka zbiegał po pniu na ścieżkę i sprawdzał, co nowego przyniosła jesień. Ale tego dnia coś było inaczej. W samym środku parkowej alejki, tam gdzie ludzie stawiają buty, wyrosło maleńkie drzewko — cieniutkie jak ołówek, z trzema listkami, które drżały na wietrze. Olek przystanął i poprawił zielony szalik. „Jak ty sobie tu poradzisz? — szepnął. — Przecież ktoś może cię rozgnieść butem”. Drzewko nie odpowiedziało, ale listki zadrżały jeszcze mocniej, jakby się bały.
Olek i maleńkie drzewko - ilustracja 2
Olek wspiął się wysoko, na sam czubek starego klonu, i przytulił łapki do kory. „Stary klonie — powiedział — powiedz mi, czego potrzebuje małe drzewko, żeby urosło wielkie?” Klon zaszeleścił gałęziami i odpowiedział cichutko, jak szept wiatru: „Słońca, wody i miejsca dla korzeni. I kogoś, kto się nim zaopiekuje”. Olek kiwnął głową. Wiedział już, co robić. Zbiegł na dół, ostrożnie wykopał drzewko z twardej ścieżki i owinął jego korzenie wilgotną ziemią. „Nie martw się — mruknął. — Znajdziemy ci dom”.
Olek i maleńkie drzewko - ilustracja 3
Było ciężko. Drzewko z każdym krokiem wydawało się cięższe, a korzenie plątały się Olekowi pod łapkami. Na szczęście nie był sam. Kos, który śpiewał z gałęzi, wskazywał drogę, a jeżyk podpierał doniczkę z jednej strony. Razem dotarli do ogródka przy szkole, gdzie dzieci szykowały się na Święto Drzewa i sadziły młode sadzonki w równym rządku. „Tutaj! — zawołał Olek. — Tu jest słońce i miękka ziemia!” Dziewczynka w czerwonej kurtce odwróciła się i uśmiechnęła. „O, jeszcze jedno drzewko! — powiedziała. — Zaraz je posadzimy”.
Olek i maleńkie drzewko - ilustracja 4
Trzeba było wykopać dołek tak głęboki, żeby korzenie mogły się rozłożyć jak palce. Dziewczynka delikatnie włożyła drzewko do ziemi, przykryła je i przycisnęła, a potem podepchnęła wokół niego miękką ziemię. „A teraz najważniejsze — powiedziała. — Trzeba je obficie podlać, żeby poczuło się jak w domu”. Podała Olekowi małą konewkę. Wiewiórka chwyciła ją obiema łapkami i polała świeżą ziemię. Woda wsiąkła z cichym „plum”, a listki drzewka wyprostowały się dumnie. Olek patrzył na maleńkie drzewko i nagle poczuł wielką dumę, jakby to on sam zapuścił tu korzenie. „Będę cię odwiedzał — obiecał. — Codziennie”.
Olek i maleńkie drzewko - ilustracja 5
Wieczorem, kiedy inne dzieci poszły już do domu, Olek usiadł obok nowego drzewka. Listki kołysały się spokojnie w ciepłym świetle zachodzącego słońca. „Wiesz, co robią drzewa? — szepnął. — Dają nam powietrze, cień w upale i domy dla ptaków i wiewiórek. Dlatego jest ich święto”. Drzewko rosło powolutku, dzień po dniu. A Olek dotrzymał obietnicy: każdego ranka zbiegał ze swojego klonu, żeby sprawdzić, czy mu niczego nie brakuje. Minie wiele lat, zanim stanie się wielkie. Ale Olek wiedział już, że każde wielkie drzewo zaczynało się od maleńkiego drzewka — i od kogoś, kto się nim zaopiekował.

Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖

Stwórz własną bajkę ⚡