wiek 6-9 5 min czytania

Szmerek i Podróż do Szklanego Stawu

Mała złota żabka Szmerek wyrusza w wielką podróż, by odnaleźć legendarny Szklany Staw. Po drodze spotyka nowych przyjaciół i odkrywa, że prawdziwy skarb to sama droga. Ciepła opowieść o odwadze, przyjaźni i sile marzeń.

Szmerek i Podróż do Szklanego Stawu - ilustracja 1
W Małym Stawie, wśród szumiących trzcin, żyła mała złota żabka o miękkim, puszystym futerku. Miała na imię Szmerek i była jedyną żabką w całym stawie, która wierzyła w legendę o Szklanym Stawie. „Nie istnieje! To tylko bajka dla małych żabek” — chichotały starsze. Ale pewnego wieczoru stara ważka szepnęła mu do ucha: „Szklany Staw czeka na kogoś, kto nie boi się drogi”. Tej nocy Szmerek nie mógł zasnąć. O świcie spakował do malutkiego plecaczka trzy okruszki chleba, listek sałaty i odrobinę odwagi. Spojrzał na staw, westchnął cicho i ruszył w stronę łąki. „Najwyższa pora, by sprawdzić, czy legendy mówią prawdę” — powiedział do siebie i zrobił pierwszy, wielki skok.
Szmerek i Podróż do Szklanego Stawu - ilustracja 2
Za łąką wiła się rzeka, przez którą prowadziły kamienne schodki. Szmerek stanął nad brzegiem i aż sapnął z wrażenia. Wtedy z trawy wytoczył się mały jeż z błyszczącym kamykiem w łapce. „To na szczęście” — powiedział Jeż Igiełka i wetknął kamyk do plecaczka żabki. „Droga do Szklanego Stawu jest długa, ale kamienie nigdy się nie śpieszą”. Szmerek wskoczył na pierwszy kamień, potem na drugi. Woda chlupotała wesoło, a biedronka, która przysiadła na jego listku, nuciła mu pod nosem. Każdy skok był łatwiejszy, gdy miał się z kim śmiać. „Do zobaczenia!” — zawołał jeż, a Szmerek pomachał mu łapką i poczłapał dalej, w stronę złotych trzcin.
Szmerek i Podróż do Szklanego Stawu - ilustracja 3
Trzciny stały tak wysoko, że zasłaniały całe niebo. Szmerek krążył i krążył, aż zgubił drogę. Usiadł na ziemi i już miał się rozpłakać, gdy zza zakrętu wyłoniła się wielka, mądra żółwica. „Dokąd tak się śpieszysz, mały?” — zapytała. „Do Szklanego Stawu!” — pisnął Szmerek. Żółwica uśmiechnęła się wolno. „Pamiętaj: droga jest ważniejsza niż cel. Kto pędzi, nie widzi, co rośnie przy ścieżce”. Wskazała płetwą wąską ścieżkę między trzcinami. Szmerek podziękował i ruszył powoli, rozglądając się. I wtedy zauważył to, czego wcześniej nie widział: ścieżka była usiana maleńkimi, świecącymi nasionami, które wskazywały kierunek. „Może właśnie o to chodziło” — szepnął.
Szmerek i Podróż do Szklanego Stawu - ilustracja 4
O zmierzchu Szmerek dotarł pod wielkie wzgórze. W ciemności rozbłysły setki świetlików, tworząc złotą wstęgę aż po sam szczyt. Żabka wzięła głęboki oddech i zaczęła wspinać się za nimi. Łapki bolały, ale serce biło mocno i radośnie. Na szczycie czekał na niego Szklany Staw — woda w nim była tak czysta, że odbijała gwiazdy, choć na niebie dopiero co zapadał zmierzch. Szmerek zanurzył łapkę i poczuł, że woda jest ciepła jak letnie słońce. „Więc jednak istniałeś” — wyszeptał. W tym momencie zrozumiał, co miała na myśli żółwica: najpiękniejszy skarb nie czekał na końcu drogi. To droga sama była skarbem — a on właśnie przeszedł ją całą.
Szmerek i Podróż do Szklanego Stawu - ilustracja 5
Szmerek wrócił do Małego Stawu, gdy księżyc stał wysoko. Żabki otoczyły go zwartym kołem, a on opowiedział im wszystko: o jeżu, o mądrej żółwicy, o świetlikach i o Szklanym Stawie, w którym pływały gwiazdy. Od tej nocy nikt już nie śmiał się z legend. Co wieczór żabki siadały na liściach lilii i słuchały opowieści Szmerka o wielkiej podróży. A gdy kończył, zawsze dodawał: „Nie musicie iść aż na koniec świata, żeby znaleźć przygodę. Wystarczy zrobić pierwszy skok — a potem następny”. I choć był tylko małą złotą żabką, jego słowa rozchodziły się po całym stawie jak kręgi na wodzie.

Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖

Stwórz własną bajkę ⚡