← Wszystkie bajki
wiek 3-5 5 min czytania

Tofik i Złoty Promyk

Mały pingwinek Tofik znajduje tajemniczy, złoty promyk słońca. Wyrusza w podróż, by odkryć jego sekret i pomóc przyjaciołom.

Tofik i Złoty Promyk - ilustracja 1
Daleko stąd, za górami z bitej śmietany i rzekami ciepłego kakao, leżała mała wyspa. Cała była z lodu. Na tej wyspie mieszkał pingwinek Tofik. Miał cieplutkie, miodowe futerko i bardzo ciekawe, błyszczące oczka. Każdego ranka Tofik wyglądał przez okno i patrzył, jak słońce budzi świat. Ale dziś za oknem nie było słońca. Całe niebo zasnuły szare, puchate chmury. Tofik zrobił smutną minkę. Bez słońca cała jego wyspa była ciemna i cicha. Ale nagle... coś błysnęło!
Tofik i Złoty Promyk - ilustracja 2
W kąciku pokoju, pod stosikiem kolorowych muszelek, Tofik znalazł mały, złoty promyczek. Był malutki — mniejszy niż płatek śniegu — ale świecił tak ciepło i jasno, jakby w środku miał uwięzione samo słońce! Tofik delikatnie wziął go w swoje skrzydełko. Promyczek zamrugał, jakby się uśmiechał. Pingwinek wyszedł na dwór. Gdziekolwiek szedł — promyczek oświetlał mu drogę. Szare chmury nad wyspą zaczęły się lekko rozchylać. Tofik postanowił: Pójdę i pokażę ten promyczek wszystkim przyjaciołom!
Tofik i Złoty Promyk - ilustracja 3
Pierwszym przyjacielem, którego spotkał Tofik, była foka Lola. Siedziała nad brzegiem lodowej zatoki i była bardzo smutna. Jej ulubiony kamyk zgubił się gdzieś w wodzie. Tofik wyciągnął złoty promyczek. Zaświecił mocniej i jego światło sięgnęło aż pod wodę! Na dnie zatoki coś błysnęło — to był kamyk Loli! Foka klasnęła płetwami z radości i dała Tofikowi wielkiego, mokrego buziaka.
Tofik i Złoty Promyk - ilustracja 4
Tofik wędrował dalej. Promyczek świecił coraz jaśniej. Nagle usłyszał cichutkie piszczenie. To była mała myszka Pola, która zgubiła drogę do swojej norki w śniegu. Wszędzie było biało i nie mogła znaleźć wejścia! Tofik nachylił się i oświetlił śnieg swoim złotym promyczkiem. Światło przebiło się przez śnieg i — o! — pod białą pierzynką widać było malutkie drzwiczki. Myszka podskoczyła z radości i podziękowała Tofikowi serdecznie.
Tofik i Złoty Promyk - ilustracja 5
Wieczorem Tofik wrócił do domu. Złoty promyczek wciąż świecił — już nie tak jasno jak rano, ale wciąż ciepło i przytulnie. Pingwinek postawił go na parapecie i zgasił lampkę. Promyczek rozbłysnął po raz ostatni i zamienił się w małą gwiazdkę! Wzleciał przez okno prosto w niebo i zawisnął tam, mrugając do Tofika. Pingwinek uśmiechnął się. Zrozumiał, że ten promyczek to był kawałeczek słońca, który chciał zobaczyć świat i pomóc każdemu, kogo spotkał. A Tofik? Zasnął z uśmiechem, marząc o kolejnych przygodach.

Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖

Stwórz własną bajkę ⚡