wiek 6-9 5 min czytania

Zenek i zaklęcie niespodzianki

Dzień Chłopaka w Szkole Magii na Skraju Lasu! Zenek chce zrobić prezenty dla całej klasy zaklęciem — ale zaczarowane paczki uciekają mu przez okno i rozsypują się po jesiennym mieście. Aż w końcu chłopiec odkrywa, że prawdziwy prezent nie potrzebuje różdżki.

🎧

Posłuchaj tej bajki

Zenek i zaklęcie niespodzianki - ilustracja 1
Trzydziestego września Szkoła Magii na Skraju Lasu pachniała kasztanami i mokrymi liśćmi. Zenek wszedł do klasy, a Zosia i Halszka szturchnęły się łokciami i zachichotały. — Dziś Dzień Chłopaka! — wybuchnęła wreszcie Zosia. — W południe damy każdemu chłopcu małą niespodziankę! Klasa zaświergoliła jak wróble na parapecie. Zenek poczuł ciepłe ukłucie pod żebrami. Niespodzianka od dziewczynek — to brzmiało cudownie. Ale on sam nie przygotował nic. Ani dla Zosi, ani dla Halszki, ani dla nikogo. — Nic nie szkodzi — powiedział sobie. — Przecież jestem czarodziejem. Zrobię prezenty zaklęciem.
Zenek i zaklęcie niespodzianki - ilustracja 2
Po lekcjach Zenek zakradł się do piwnicy Pełnej Zapomnianych Rzeczy. Stała tam stara skrzynia, a na niej leżała wielka księga z pajęczyną na grzbiecie. Zenek odnalazł stronę „Zaklęcie Niespodzianki”, wycelował różdżką w skrzynię i przeczytał uroczyście: — Skrzynio, napełnij się prezentami dla całej klasy! Wnętrze skrzyni rozbłysło. Wyskoczyły z niej czternaście małych paczek przewiązanych wstążkami — czerwonych, złotych, w kropki. Zenek klasnął w dłonie. — Udało się! A wtedy paczki zachichotały cieniutkimi głosikami, wystrzeliły przez okno i poleciały nad jesiennym miastem. — Wracajcie! — krzyknął Zenek i popędził za nimi.
Zenek i zaklęcie niespodzianki - ilustracja 3
Cały dzień gonił swoje prezenty. Jedna paczka usiadła na kasztanie i nie chciała zejść, aż wiewiórka trąciła ją ogonem. Druga wpadła na dach szkoły i ślizgała się po dachówkach jak po lodzie. Trzecia skoczyła do stawu i chlapała wodą, aż wszystkie kaczki uciekły z oburzeniem. Zenek złapał w końcu sześć paczek — i dopiero wtedy zauważył coś dziwnego. Były zimne. Śliskie. Lśniące, ale puste. Na żadnej nie było napisane, dla kogo jest. — Głupia ze mnie czarodziejska głowa — szepnął. — Zaklęcie nie pamięta, komu mam dać prezent. Prezent musi pamiętać. Wtedy na wieży zegar wybił wpół do dwunastej.
Zenek i zaklęcie niespodzianki - ilustracja 4
Zenek usiadł na schodach przed szkołą. Był zmęczony, głodny i miał w kieszeni sześć zimnych, lśniących paczek. Wtedy przypomniał sobie, co zawsze mówiła babcia: „Prezent nie musi być magiczny. Musi być twój”. Wyciągnął z plecaka kartkę i żółtą kredkę. Zaczął składać papierowy kwadrat — róg do rogu, brzeg do brzegu. Raz, dwa, trzy… i na dłoni zaświeciła mała papierowa gwiazdka. Zenek napisał w środku: „Dobrze, że jesteś w naszej klasie”. Nie spieszył się. Zrobił drugą gwiazdkę, trzecią, czwartą. Zrobił czternaście — po jednej dla każdego. Kiedy zegar wybił dwunastą, jego palce były żółte od kredki, a serce spokojne.
Zenek i zaklęcie niespodzianki - ilustracja 5
W południe Zosia i Halszka rozdawały chłopcom cukierki w kolorowych papierkach, a klasa huczała jak ul. Zenek stanął obok chłopca, który zawsze siedział sam przy oknie, i podał mu papierową gwiazdkę. Chłopiec rozchylił jej listki, przeczytał i uśmiechnął się pierwszy raz od pierwszego dzwonka. — Ja też chcę taką zrobić! — zawołał ktoś z tyłu. W dwie minuty cała klasa składała gwiazdki: dla siebie, dla kolegów, dla pani Malwiny. A nad biurkiem wciąż fruwały zaginione magiczne paczki — wróciły, gdy usłyszały śmiech. Pani Malwina popatrzyła na nie i powiedziała: — Zaklęcie umie owinąć prezent w brokat. Ale ciepło wkłada do niego tylko człowiek. Zenek kiwnął głową. Od tego dnia wiedział już, że nie trzeba różdżki, żeby zrobić komuś dzień.

Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖

Stwórz własną bajkę ⚡