wiek 6-9
5 min czytania
Zuzia i szkolna skrzynka życzeń
Zuzia, mała miodowa niedźwiedzica, spędza ostatni tydzień wakacji z motylami w brzuszku — w nowej klasie nie będzie ani Tosi, ani Borysa, a ona boi się, że nikogo tam nie polubi. Na szczęście w leśnej szkole jest stara tradycja: pierwszego dnia każdy wrzuca do dębowej skrzynki życzeń karteczkę ze swoim marzeniem na nowy rok. Gdy skrzynka zaczyna świecić, Zuzia odkrywa, że ktoś w tej klasie wypowiedział dokładnie to samo życzenie co ona. Ciepła opowieść o ostatnich dniach wakacji, nowej klasie i o tym, że przyjaźń po prostu czeka w środku.
Ostatni tydzień wakacji pachniał jeszcze słońcem i malinami, ale w brzuszku Zuzi mieszkały już motyle. W nowej klasie nie miało być ani Tosi — wiewiórki, która zawsze dzieliła się orzeszkami, ani Borysa, który robił najśmieszniejsze miny ze wszystkich. Wszyscy poszli do innych szkół! Zuzia spakowała czerwony plecak, przypięła do kieszonki żółty znaczek słonecznika i westchnęła. — Mamo, a jeśli nikogo tam nie polubię? Mama przytuliła ją mocno. — W leśnej szkole jest stara tradycja — powiedziała. — Pierwszego dnia każdy wrzuca do dębowej skrzynki życzeń karteczkę ze swoim marzeniem. Zuzia pomyślała chwilę, wzięła kawałek kory i napisała na nim: CHCĘ ZNALEŹĆ PRZYJACIELA. Tej nocy śniło jej się, że skrzynka świeci jak małe słońce.
Pierwszego września Zuzia stanęła w drzwiach nowej klasy i zamarła. Lawki pachniały świeżym drewnem, z okna lało się złote światło, a w kącie, tuż przy tablicy, stała ona — wielka dębowa skrzynka życzeń, cała w sękach i małych rzeźbionych gwiazdkach. Dzieci wrzucały do niej karteczki jedna po drugiej. Zuzia wyjęła swoją korę, przycisnęła ją do serca, a potem ostrożnie wsunęła przez szparę. Skrzynka zaszumiała cichutko, jakby westchnęła z zadowoleniem. A potem — zupełnie jak we śnie — z jej wnętrza popłynęło ciepłe, złote światło. Zuzia aż podskoczyła. Chyba nikt inny nie widział, że skrzynka potrafi świecić.
Światło popłynęło wzdłuż klasy, cienką złotą nitką, i zatrzymało się nad ławką w ostatnim rzędzie. Siedział tam mały jeżyk, cały zwinięty w kulkę, i ściskał w łapkach własną karteczkę. — To ty też napisałaś życzenie? — zapiszczał cichutko. Zuzia zajrzała: na jego kartce z liścia stało to samo: CHCĘ ZNALEŹĆ PRZYJACIELA. Odpięła żółty słonecznik z plecaka i położyła go na ławce. — Masz. Słonecznik zawsze patrzy w słońce, nawet gdy jest pochmurno — powiedziała. Jeżyk, który miał na imię Igiełka, uniósł główkę, a jego kolce od razu jakoś zmiękły. — To będzie moja szczęśliwa gwiazdka — szepnął. — A ty będziesz moim pierwszym przyjacielem.
Na przerwie stało się coś niesłychanego. Skrzynka życzeń westchnęła głośno, a z jej wnętrza wyleciały wszystkie karteczki — zamieniając się w złote papierowe ptaszki, które wirowały nad boiskiem. — Łapcie swoje życzenia! — wołała Zuzia i skakała najwyżej jak umiała. Za nią biegli wszyscy: Igiełka, wiewiórka Tosia, która niespodziewanie trafiła do tej samej klasy, krecik Franek i zajączek z warkoczykami. Liście i złote ptaszki wirowały wokół nich jak konfetti, a śmiech niósł się po całym boisku. — Widzisz? — sapnęła Tosia. — Mówiłam, że w nowej klasie też znajdziesz przyjaciół. A Zuzia tylko ściskała swoją karteczkę i uśmiechała się od ucha do ucha.
Po szkole Zuzia szła do domu w samym środku małej gromadki. Igiełka trzymał ją za jedną łapkę, Tosia za drugą, a krecik Franek dreptał z tyłu i niósł w prezencie trzy błyszczące kasztany. Na rogu ulicy zapaliły się latarnie. — Wiesz co? — powiedziała Zuzia. — Moje życzenie się spełniło, ale zupełnie inaczej, niż myślałam. Myślałam, że znajdę JEDNEGO przyjaciela, a znalazłam trzech. Wieczorem napisała na nowej karteczce: CHCĘ, ŻEBY JUTRO ZNOWU BYŁO TAK SAMO. I schowała ją do kieszeni — bo w leśnej szkole skrzynka życzeń przyjmuje życzenia przez cały rok.
Spodobała Ci się ta bajka? Przeczytaj więcej na blogu BajaAI o tym, jak bajki wpływają na rozwój dziecka 📖
Stwórz własną bajkę ⚡Podobała Ci się ta bajka?
Obserwuj nas na Instagramie i Facebooku